d​-​prim

by d'

supported by
Dawid Sosnowski
Dawid Sosnowski thumbnail
Dawid Sosnowski Ty, ja wiedziałem, że to będzie dobre, ale nie spodziewałem się takiej sytuacji. Ta płyta jest piękna!!!
/
  • Streaming + Download

    Includes unlimited streaming via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.

      19 PLN  or more

     

1.
2.
06:03
3.
04:23
4.
03:16
5.
6.
7.
06:10
8.
01:47
9.
10.
04:27
11.
03:48
12.
05:24
13.
14.
04:21

about

Official solo album, released 29.02.2016 (C) Antena Krzyku.

credits

released February 29, 2016

tags

license

all rights reserved

about

d-prim Wrocław, Poland

contact / help

Contact d-prim

Streaming and
Download help

Redeem code

Track Name: Forma, panie Radku
FORMA, PANIE RADKU: Niewiedzą bazgrząc patykiem po błocie swojego lenistwa tworzę dziełko o sobie samym dla siebie samego, niech żyje ego. Piszę to bo jestem dziś znów w formie uwięziony, oplątany nią. Na zawsze chyba będę wolny pozornie, bo muszę rysować prostokąty dłonią.
THE FORM, MR RADEK: Scribbling ignorance with a stick on the mud of my laziness, I’m creating a little piece for myself. Long live the ego. I’m writing this cause today I’m trapped and entangled in form again. I think I’ll always be seemingly free cause I have to keep drawing rectangles.
Track Name: Ślimak
ŚLIMAK: Nie spotkam myśli o słodkim smaku, zapachu wiśni i kształcie twoim bo jestem zimny, głuchy na mądrość, na oświecenie odporny. Wiązać koniec z początkiem końca każą mi ojciec i syn i kumple ojca. Zawiązać buty, nie zgubić kurtki, zabezpieczyć przyszłość, chronić skórę przed słońcem. Dlatego dziś i zawsze dotyk mój zabieram. Dlatego dziś jak zawsze do domu po lekcjach prosto. Dlaczego gówno pachnie podejrzanie życiem naszym? Dlatego, żebyś się pytała smarkulo, po wieczność, ot co. Pędem do domu, kto pierwszy do grobu, leżeć obok babci w kołdrze z ziemi, z dyplomem, dumnie. Nie ma sposobu by jeszcze zdążyć zawiesić oko na starych zabawkach, pierwszym seksie i dżoincie. Starość nie poczeka, Kochanie, musimy kończyć. Kochanie musimy kończyć. Nie mogę dziś zostać, Słońce, musimy zdążyć.
THE SNAIL: I won’t come across a thought which tastes sweet, smells like cherry and is shaped like you because I’m cold, impervious to wisdom and resistant to illumination. The father, the son and the father’s buddies order me to make the end meet with its beginning. Tie your shoes, don’t lose your jacket, secure your future and use sunscreen. That’s why today, and always, I take away my touch. That’s why today, and always, you go straight home after school. Why does shit smell suspiciously like our life? So that you can keep asking forever, little girl. Quick, run home, who’s gonna be the first at six feet under and lie next to Grandma, wrapped in earthy quilt, and proudly hold their degree. There’s no way to catch the last glimpse of your old toys or first time you had sex and a joint. Being old isn’t gonna wait, Dear, we have to go. I can’t stay today, Dear, we have to make it.
Track Name: Oo
OMIKRON: Urodziłem się przed chwilą i za moment zniknę. Stawiam błahe hipotezy niczym babki z piasku. Robię omlet, robię zdjęcie efekt mojej pracy. Zdejmę pranie i rozwieszę złość na ciebie za nic. Pozwól ziemi zrobić obrót zanim znów zabłyśniesz. Co się kręci wokół ciebie nigdy nie utonie. To co spadło na dół dawno nigdy nie zawiśnie. Zaciśnięte dłonie, nie podchodź do mnie. Wczoraj miałem więcej serca, dziś jestem za słaby.
OMIKRON: I was born a moment ago and I’ll be gone in a moment. I’m forming trivial hypotheses like sand castles. I’m making an omelette, then taking a pic of my creation. I’ll take down the laundry and hang out my pointless anger at you. Let the Earth turn at least once before you shine again. What goes around you will never sink. What fell down long ago will never hang again. Clenched fists; don’t you come near me. I had more strength yesterday. Today I’m too weak.
Track Name: Info
INFO: Kto prosi o info ten naraża się na symfonię złudzeń o wzroście i uczeniu się. Kto rozdaje feedback niech wie, że ja w mierzenie penisów nie wierzę. Naukę zostawiam dla ciebie. Jestem otwarcie zamknięty albowiem chętnie odpowiadam za siebie. Drwię sobie z narodowych manier i szacunku dla czyjegoś zdania gdy chodzi o moje tworzywo które tworzę wszak ja a nie ty.
INFO: Those who ask for info expose themselves to a symphony of illusions about growth and learning. Those who give away feedback should know that I don’t believe in dick measuring. I’m leaving studying to you. I’m openly closed cause I’m eager to answer for myself. I laugh at national manners and respect for others’ opinions when it comes to my stuff, cause I’m the one creating it, not you.
Track Name: Już cię nie kocham
JUŻ CIĘ NIE KOCHAM: Ponad betonem nad moim domem prawda tkwi zawieszona. W głos swój wsłuchana, łaskawym tonem zapraszasz mnie do mnie. Już cię nie kocham. Nie patrz tak na mnie. To nie czas, a twoja ślepota jest mordercą w tym filmie. Późnym wieczorem pod telefonem nie ma mnie dla ciebie. Nie możesz znać prawdy, nie jesteś gotowy i nie będziesz nigdy. Już cię nie kocham. Nie patrz tak na mnie. To nie czas, a twoja ślepota jest trucizną w tym filmie.
I DON’T LOVE YOU ANYMORE: Truth hangs over my home above all the concrete. Engrossed in your voice, you invite me to myself oh-so-mercifully. I don't love you anymore. Quit looking at me like that. It's not time but your blindness who’s the killer in this movie. Late in the evening I won't answer if you call. You can't know the truth, you're not ready and you'll never be. I don't love you anymore. Quit looking at me like that. It's not time but your blindness that’s the poison in this movie.
Track Name: Grimeo i Folia
GRIMEO I FOLIA: Przyznaj, boisz się, że nic nie zrobisz już, że to już koniec jest. Ostatnia zapałka właśnie dopala się, już tylko senny wzrok i zmęczony głos. Przyznaj, nic tak nie złości cię, jak śpiew tych, którzy myślą, że będą żyć wiecznie. Dla nich pełne pogardy spojrzenie, litości gdy dobry dzień. Za nich modlitwa: od nędzy uchowaj, naiwność wybaczyć zechciej.
GRIMEO AND FOLIA: Admit it, you’re afraid that you won’t do anything anymore with your life and that’s it. The last match is burning away, a sleepy gaze and tired voice is all that’s left. Admit it, nothing infuriates you more than the song of those who think they’ll live forever. You look at them with disdain or, on a good day, pity. You pray for them: “save them from poverty, forgive their naiveté”.
Track Name: Ergonicjusz
ERGONICJUSZ: W moim świecie powiało grozą. Ktoś wytoczył działo i trzyma mnie w napięciu, w lęku przed końcem końców. Kiedyś wszystko było lepsze, człowiek prosty a świat prawdziwy. Dzieci biegały boso po łąkach i nikt nie kłamał nigdy. Dzisiaj wszyscy chcą mnie otruć. Spisek maszyn odciąga nas od siebie. Nie widzę gwiazd bo mieszkam w mieście. Och, zamykam oczy i widzę prawidłowości. Marketingowa ściema, prawdziwych artystów już nie ma. Dzisiaj wszystko jest sztuczne. Zero treści, opium dla mas. Nie ma człowieka w tym wszystkim. Wszystko już było, ergo, nic już nie ma sensu. Bydło na antybiotykach, wirtualne więzi. Dzieci są jakieś inne i nigdzie nie ma prawdy. Człowiek podcina gałąź na której siedzi. Och, zamykam oczy i widzę usta boga. Wszystko już było, więc nic już nie ma sensu. Jednak miałem rację, (sojowy) szampan w lodówce.
MR. ERGONOTHINGMORE: My world has been oh-so-threatened. Someone’s aiming his cannon at me and keeps me waiting anxiously for the end of all things. Everything was better then... Man was simple and the world real. Children ran through meadows and nobody ever lied. Today everyone wants to poison me. A conspiracy of machines separates us, makes us distant. I can’t see the stars, cause I live in the city. Oh, as I close my eyes, I’m starting to see patterns. Everything’s just marketing bullshit, true artistry doesn’t exist anymore. Everything’s artificial, no real content, just opium for the masses. There’s no humanity in it all. Everything has been said, ergo nothing makes sense no more. Cattle on antibiotics, virtual bonds. The children are kinda weird and nothing is true anymore. Humanity shoot’s itself in the foot. Oh, as I close my eyes I can see God’s mouth. Everything Has been Said, therefore nothing makes sense anymore. I was right after all, (soy) champagne in the fridge.
Track Name: Ostatni ze Stukotroniki
OSTATNI ZE STUKOTRONIKI: Chwila, która zechce mnie uwikłać w ciebie znów, wyrazem będzie tęsknoty po tej słodkiej goryczy bycia między słowem wypowiedzianym a zrozumianym źle. Niech nieopatrzność ma w opiece tych, którzy odwracają mechanizmy twoje. Pozbaw ich siebie, jak pozbawiłaś mnie widoku twarzy swojej.
THE LAST ONE FROM KNOCK-O-TRONICS: The moment that shall want me entangled in you once more will express the longing after that sweet bitterness of hanging between words unspoken and words misunderstood. Let non-providence care for those who dare to reverse your works. Deprive them of you just like you deprived me of the sight of your face.
Track Name: Somnanbule
SOMNANBULE: Dokąd idziesz kiedy twój świat śpi? Komu pokazujesz swoją złość, kiedy nikt już nie patrzy? Jak długo trzeba krzyczeć, i jak głośno, by pękło wszystko co ci straszne? Co można zrobić żebyś mogła kiedyś kłamstwo zmienić w prawdę? Z chaosu sens ulepić, ze strachu uszyć radość?
SOMNANBULE: Where do you go when your world’s asleep? To whom do you show your anger when no one’s watching anymore? How long and how loud does one have to scream until everything you fear breaks down? What can be done to change your lies into truth, mould sense out of chaos and weave happiness out of fear?
Track Name: Kleszcze
KLESZCZE: Ktoś wynajął moją krew. Wynająłem swoją krew kleszczom. Piją, płacą, rosną a ja się rumienię boreliozą i złością. Ktoś też odkroił kawałek mojego mózgu dawniej, zrobił z niego danie i zarabia na nim. Bierzcie kawałki mnie, macie do nich prawo. Uszczelnijcie mną okna i niech rozlegną się brawa.
TICKS: Someone rented my blood. I rented my blood out to ticks. They drink, they pay and they grow and my face turns red with lyme disease and anger. Someone cut off a piece of my brain once, then turned it into a dish and now they’re making money off it. Go on and take my pieces, you have the right to them. Use them to seal your windows and let the applause begin.
Track Name: Dzioing
DZIOING: Moi bracia ptaki narzekają na nogi bo od pokoleń nie używają skrzydeł, a chciałoby się oderwać od podłogi. Jakiś cel by się przydał. Na moje dolegliwości nie ma lekarstwa. Martyrologia moja głęboko we mnie tkwi. Uwielbiam filmy o życiowych szansach, bo wielkość mam we krwi. Upiję się dzisiaj i będę bałwanem, żebyś zapamiętał mnie jakim nie chcę być, po to tylko żeby umrzeć nad ranem i narodzić się na nowo jako zupełnie nikt. Obudź mnie tato gdy będziemy na miejscu, ja zamknę oczy tylko na chwilę bo wymagam od siebie tego czego ty wymagasz ode mnie. Puste pozy ćwiczyć umiem. Pora dorosnąć, czas mi się dłuży. Nic nie znaczące postawy rozumiem, bo jestem już duży. Za mną stoi dumny naród krzyczących ludzi, ja jestem idiotą lecz nie czuję się gorszy, bo nie zapominam nigdy bezustannie mówić, więc codziennie czuję się istotny i nieco młodszy. Gadaj, gadaj, albo spierdalaj. Biadaj, biadaj, przodków pamiętaj. Zjadaj chleb i matkę ucałuj. Polej, polej i boga się bój.
DZIOING: My bird brothers keep complaining about their legs cause they haven’t used their wings for ages and they’d like to take off from the floor. Some purpose would be useful. There’s no cure for my ailment. My martyrology lies deep inside me. I love me some movie about the chance of a lifetime. Because greatness flows in my veins. Today I’m gonna get drunk and be a jackass so that you remember me as someone I don’t want to be - just so I can die in the morning and be reborn as nobody. Dad, wake me up when we get there, I’m gonna close my eyes just for a moment because I require the same from myself as you do from me. I can practice empty poses. Time to grow up, time drags. I can understand meaningless attitude, I’m a grown-up. Behind me there’s a proud nation of screaming people, I’m an idiot but I don’t feel inferior because I never forget to talk non-stop so every day I feel relevant and a little younger. Keep talking or fuck off. Wail, wail, remember your ancestors. Eat the bread and kiss your mother. Pour me another one and fear God.